Twój kres...
Przepełniona smutkiem
Spragniona miłości...
Patrzysz na mnie pustym wzrokiem
Ujmuję twą dłoń i czuję twe zimno
Chcesz chodź trochę miłości, prawda ?
Obdarzę Cię mym ciepłem PRZYJACIÓŁKO
Nie pozwolę by twe oczy były prawdą
Ujmę Cię w swych ramionach
I na zawsze już ogrzeję~
Tak to bez sensu v.v
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz